oho :)

czytam po trzy książki na raz ( a każda ponad 500 stron :)) wysypiam się i piekę chleby. Trochę zgubiłam rytm tygodniowy i nadejście kolejnych dni mnie hmm zaskakuje? Pomimo jednej wczorajszej wpadki towarzyskiej z tym związanej podoba mi się to zagubienie i bycie na bakier z czasem. Jest tak inne od tego co było przez ostatnie miesiące. Jutro wybywam za miasto, gdzie w wielkim domu będę ja, dwa koty i pies. To dopiero będzie zabawa ;)

a chleby piekę takie:

 

ten tutaj to żytni razowy na zakwasie. Jest jakaś magia w tym że mając mąkę, wodę i sól można upiec chleb. I nie trzeba żadnych polepszaczy, drożdży, proszków do pieczenia


aaa i organizuję jakieś focenie na luty, czas wrócić do robienia zdjęć ;)

lena 29.01.2010, 12:22

Kinga :) gdyby to ja jeszcze pamiętała hasło do logowania ... ale nic to, sama mam ochote powrocić to może da się hasło przypomnieć...

kinga 28.09.2009, 20:42

drogie szamaleny, ogromnie mi żal, że wasza właścicielka i twórczyni porzuciła was kompletnie! bardzo was lubiłam, jest mi żal i jest mi brak

mi. 17.02.2009, 05:38

chlebek wygląda smakowicie, może zdradzisz sposób na takie chlebikowe cudo? :)

studio navigo 31.01.2009, 00:29

aaa i a propos focenia w lutym - nie potrzebujesz kogoś do trzymania blendy? :)

studio navigo 31.01.2009, 00:27

Lena, a czy zaproszenie na degustację obejmuje może wszystkich wiernych zjadaczy Twojego bloga? :)
proszę, powiedz, że tak :)
ps
zdradziłabyś też, jakie książki czytasz...

lovely 29.01.2009, 00:36

Mnie burczy w brzuchu, wchodze na bloga i co widzę.... chlebeczke, mniam mniam.
A tam, szkoda słów, takie delicje tylko do popatrzenia

lena 28.01.2009, 15:57

a dziękuję ;] może wpadniesz na degustację kiedy? :)

olita 26.01.2009, 02:04

Ewa, jaki piękny chleb :O