szamaleny at ownlog '06

ot


Link 05.08.2008 :: 13:31 Komentuj (0)
nie mam co robić w tych chwilach gdy mi program miele RAWy, miele miele a ja po raz kolejny sprawdzam pocztę, patrzę co tam ludki w blogach popisali i na forach - jednym słowem głupota i marnotrawienie czasu.
Mój pokój krzyczy o posprzątanie - bo albo jestem u Maćka, albo w rozjazdach a mój fioletowy pokój traktuję już praktycznie jak biuro w którym mi się dobrze zdjęcia obrabia - tylko czemu tu tak nie po biurowemu, tylko jakiś bałagan nieludzki. Gdy odrywam oczy od monitora widzę kołyszące się liście orzecha, wiatr dzisiaj więc szumu mam całe mieszkanie. Koty śpią pod fotelami a ja w głowie mam LIZBONA LIZBONA LIZBONA już za trzy miesiące. 2 listopada. Już tylko trzy miesiace...

W piątek w czasie pięknego i ważnego dnia dla Izy i Michała - dostałam szokującą i smutną wiadomość na skrzynkę pocztową. Umarł mądry, wyjątkowy człowiek, od którego wiele mądrych rzeczy usłyszałam i prawdę mówiąc myślałam, że to już tak będzie zawsze. Zawsze On będzie, zawsze będzie można będzie pójść na kawę (odkładaliśmy ją od mojego wernisażu - czyli tyle miesięcy) zobaczyć wystawę, wymienić się książkami. To właśnie On po raz pierwszy mi powiedział - jestem pewny, że będziesz żyła z fotografii. Nie uwierzyłam wtedy - bo jak to - ważne studia rozpoczęte, coś tam w głowie już jako plan na przyszłość się skrystalizowało a tu ktoś mówi odwrwotność tego co widzę przed sobą. I zobacz A. spełniło się. W tej chwili może nie do końca po Twojej myśli - bo za dużo w tej fotografii "kogoś" a nie "mnie" ale myślę że to etap. Że będzie jeszcze tak jak chciałeś.


A naokoło mnie ludzie się kochają, umierają, wychodzą za mąż i się rozstają. Mam ostatnio wrażenie że za dużo się dzieje, za intensywne to wszystko, że sama za dużo widzę, za dużo przez siebie przepuszczam. Tak dobrze jest mieć świadomość że jest ktoś kogo można wziąść za rękę, wtulić się i poczuć znajomy ciepły zapach.

być.






różności


Link 18.08.2008 :: 00:11 Komentuj (0)
zbiegiem okoliczności - skomplikowanych bardzo, bo w grę wchodził czyjś odwołany ślub, wielka impreza, odwołanie wizażystki, tortu i fotografa, a z drugiej strony zaproszenie przez Przema na próbę zespołu i ten malutki garaz w którym była wielka perkusja, czterech facetów, gitary, bębny przeszkadzajki

te wszystkie rzeczy sprawiły że mogłam w czwartek odkryc to piękne miejsce

a i Maciek - Maciek tez się przyczynił, zaprowadził i odprowadził (bo ja ze swoją orientacją w terenie już bym wrócić nie umiała.


Mieszkanie w Lizbonie zabukowane więc teraz tylko odliczać dni pozostało, planować trasę, panikować przed wyjazdowo i cieszyć się cieszyć.

Dzisiaj odkryłam http://headless.digart.pl/digarty/ oglądam i podśmiewuję się. Piękne.





headless

maszkara


Link 19.08.2008 :: 13:06 Komentuj (1)
są pewne plusy tego że 70 % swojej pracy wykonuje siedząc sama w domu przy komputerze ;)

inna kwestia że ta fota to ewidentnie przykład przeciążenia umysłowego ;)

lody, szpinak i fado


Link 20.08.2008 :: 19:23 Komentuj (0)
wczoraj zrobiłam sobie wolne od plenerów, obróbki, spotkań. Zostałam zabrana przez swojego mężczyznę na lody, kolację i kino. Ot randka :)

A więc dzisiaj notka o jedzeniu i o kulturze ;)

Po kolei - lody jak lody, dla Maćka GRYCAN koniecznie ja świderki, na co M. patrzył z obrzydzeniem ;)

Wracając ze spacerku chmielną, skusił nas szyld restauracji BIO ;) takie skojarzenie - poniewaz chciałam coś lekkiego, warzywnego i zdrowego na kolację - restauracja BIO wydała się dobrym pomysłem. Weszliśmy, zamówiliśmy. U mnie wylądowała (wg opisu z menu) sałatka ze szpinaku (świeże liście szpinaku, suszone pomidory, smażony ser) Oczyma wyobraźni widziałam multum zieloności, przetykanej ciemną czerwienią suszonych pomidorów i żółtobiałe kawałki sera. Dostałam wielki kawał panierowanego i smażonego cammemberta, z którego tłuszcz spływał na kilka listów szpinaku upchniętego pod serem. Po zdjęciu sera okazało się że są tam tez pomidory - razem z skwarkami z boczku.
:DDDD
moja lekka sałatka szpinakowa :D

niewypał jednym słowem, do tego było to wyjątkowo niesmaczne, tłuste, niedoprawione.

Za to później czekała mnie uczta wizualna. Fados Saury. Specyficzny film ( w sumie czy to film?) ale sprawił że na prawie dwie godziny zamarłam wpatrzona w ekran i wsłuchana w fado. Jedna wykonawczyni, jedno fado szczególnie mi zapadło w pamięć. Starsza kobieta, tęga, zniszczona i jej pieśń o przemijaniu - o tym że mówimy że czas tak szybko mija mija mija, a to mijamy my. Śpiewała z zamkniętymi oczami, na koniec jakby się przebudziła, widać że wraca z daleka (z pomieszania czasów i przestrzeni)

czy ja już pisałam że odliczam dni do Portugalii? :)





popłynełam na długi samotny rejs


Link 22.08.2008 :: 19:28 Komentuj (0)


Załóż bloga

Archiwum

2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec

Kategorie

plecone trzy po trzy(48)
moje smaki(27)
spotkane zjedzone pyszne(2)
kuriozalne(1)
się ukulturalniam(1)

Linki

* * * * Fotografia Ślubna i Artystyczna :)
* * * mój drugi, bardziej \"pracowy\" blog
* * czym się lena zajmuje
* najlepsze Forum Fotografów Ślubnych
ogladam i lubię
poczytuję:bookjunky
poczytuję:tunder
poczytuję i oglądam: Grześ
zaglądam: Janusz
o jak ładnie o jak pysznie
poczytuję i się śmieję:
poczytuje i się ślinię:
Fotografia Ślubna i Artystyczna PerfectMoment :)
oglądam: drawn
poczytuję i się śmieję:stardog
poczytuję i płaczę:postsecret

Księga gości

Wyślij wiadomość

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl